logo

Przestrasz octopusa!

Jest kilka sposobów na zmiękczenie ośmiornicy. Proszę nie rzucajcie ją tylko 100 razy o ziemię. Metoda ta znana m.in. w Chorwacji, nie należy do moich ulubionych. Można wzorem japońskich sushi masterów, masować ją ręcznie przez 47,8 minuty.
Gotować w garnku z zieloną herbatą lub jak robią co niektórzy, trzymać we wrzątku z korkami od wina (ciekawe, do wypróbowania).

Ja postanowiłem „przestraszyć” swoją czterokilową ośmiornicę. Takie okazy to tylko na zamówienie, ale jest La Maree dla desperatów. Straszenie polega na wkładaniu ośmiornicy raz do wrzątku, a raz do lodowatej wody. Taka sauna ekstremalna. Dziesięć sekund we wrzątku, następnie przenoszę moją ośmiornicę w kawałkach do kuwety z zimną wodą. Przydadzą się kostki lodu. I tak na przemian proces powtarzam 3-4 razy. W ten sposób przygotowana ośmiornica nadaje się na grilla, do smażenia lub dłuższego gotowania.



5 odpowiedzi na „“Przestrasz octopusa!””

  1. Holly pisze:

    A dlaczego trzeba ją „straszyć” aż czterokrotnie? Przypomniało mi się, że oglądałam kiedyś tresurę ośmiornicy, bestia jest niezwykle inteligentna. Jeśli do słoiczka włożymy jakiś jej przysmak, to potrafi swoimi długi łapkami odkręcić wieczko słoika, prześlizgnąć się przez bardzo wąski przesmyk, aby osiągnąć pożądany cel. Niezwykłe stworzenie, a do tego jakie pyszne!

    • Jacek Taranko Jacek Taranko pisze:

      Pewnie chodzi o ekstremalne temperatury. Tu gorąco, to zaś zimno. Czemu cztery razy? Hmmm… Niestety nie doszedłem do tego. Po pierwszym razie jest maksymalnie gumowa, ma „zrobioną” skórę lecz w środku jest surowa. Chciałem przedstawić jedną z metod zmiękczania mięsa, które ma bardzo dużo białka. Sam najczęściej po prostu długo ją gotuję.

      Masz rację, jest to bardzo inteligentne zwierze. Z tym mam problem przyznaję. Wygrywają jednak moje preferencje kulinarne. A jak najczęściej jadasz ośmiornicę w Paryżu Holly? :)

  2. Holly pisze:

    Odnoszę wrażenie, że w kuchni francuskiej, ośmiornica jest zdecydowanie rzadziej obecna niż we włoskiej. Podawana najczęściej jako sałatka, już ugotowana, z sosem vinegrette. Mnie się zdarza kupić ją na targu rybnym, wówczas gotuję w gorącej wodzie, chłodzę i robię z niej sałatkę. Ale spróbuję przy najbliższej okazji Twojego sposobu (x4), pewnie będzie mniej „gumowa”. Nigdy natomiast nie próbowałam jej na rożnie, a pewnie znakomita. Natomiast moi przyjaciele południowoamerykańscy po prostu tną ją w kawałki, wrzucają na patelnię z butelką czerwonego wina, dużą ilością cebuli i czosnku i duszą z godzinę. Pyszna!

    • Jacek Taranko Jacek Taranko pisze:

      Jak ją odpowiednio długo pogotujesz-nie będzie gumowata. Gotowanie to może być taki element wstępny do dalszych poczynań z ośmiornicą. Jutro duszę octopusa w czerwonej cebuli, ziołach i winie. „Po grecku” jest świetna, obgotowana, zamarynowana w oliwie z cytryną, czosnkiem i pietruszką, później ekstremalne opiekanie na grillu, do miejscowego zwęglenia! Świetna!

  3. [...] kwasowość, która sprawia mi mnóstwo przyjemności, ale prosi o towarzystwo jedzenia. Przestraszonej ośmiornicy na [...]

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.